RSS
sobota, 24 września 2011
Nie taki mężczyzna straszny...

Ostatnie dni wakacji, Programista siedzi i naprawia wszystkie komputery u mnie w domu a ja siedzę i serfuje po sieci. Jako, że choruję na nicmisieniechcenie wchodzę na strony mniej ambitne, a wręcz powiedziałabym, że nie ambitne w ogóle. 

I tak na wszelakich forach kobiecych typowo, na blogach typowo pamiętnikowatych utyskiwania na tych mężczyzn pełno. Że zdradza. Że pisze z inną. Że ma za mało czasu. Że skarpetek nie sprząta i klapy od sedesu nie opuszcza. Że zmęczony pracą. Że z kolegami na piwo chodzi. A czasem i że za dobry jest. 

Ja nie wiem czy to ja mam takie szczęście i mi się taki bezproblemowy egzemplarz* trafił, czy to ja zwolenniczką mydlanych oper i robienia z igły widły nie jestem. Może nie lubię wyolbrzymiać, a może po prostu swoimi problemami nie dzielę się od razu w internecie. 

Oczywiście wiem, są i mężczyźni źli i niedobrzy tak jak i pełno takich kobiet. Jednak przy odkryciu wielu wad, należy zacząć sobie zdawać sprawę z tego, że nikogo na siłę zmienić się nie da. I tu przychodzi nam na pomoc stara dobra przyjaciółka rozmowa. Należy jednak pamiętać o kilku stałych, które w jakichkolwiek pozytywnych relacjach międzyludzkich powinny zostać zachowane: szacunek do siebie i do partnera, zaufanie, wierność i szczerość. Przy czym zarówno szczerość i wierność i zaufanie wynika z szacunku. 

Zdolność przebaczania jest równie ważna. Jednak nie wszystko należy wybaczyć. Zdrada powinna zostać niewybaczona i powinno to być tak powszechne, żeby każdy zdradzający wiedział, że to bilet w jedną stronę. Zdrada burzy zaufanie, jest widoczną oznaką braku szacunku.

Ale robienie problemów z nieopuszczonej deski? Jeśli w Waszym związku to jest największym problemem - radujcie się. Jesteście naprawdę szczęśliwi i doceńcie to. 

O wszystkich innych problemach, o oczekiwaniach, o małych i dużych radościach i smutkach - rozmawiajcie. 

Powiecie: kim ja jestem? Przemądrzała małolata, ze stażem w związku znikomym. Macie racje. Ale przeczytajcie, zastanówcie się i może jednak uznacie, że coś w tym jest. Zamiast narzekać za plecami warto jest powiedzieć sobie szczerze co nam leży na serduchu. I razem próbować to zmienić. Bo razem można więcej. 

P.S. Symbolika palca serdecznego

___________________________________

*użyte sformułowanie nie ma na celu urażenia mężczyzn, bądź traktowania ich przedmiotowo. 

poniedziałek, 19 września 2011
Gwoli wstępu

Co mogę powiedzieć o sobie? Jestem studentką, jestem optymistką, bywam malkontentką, jestem cholerykiem. 

Próbuję układać swoje życie z pewnym Mężczyzną (zwanym również Programistą). A wierzcie lub nie, ale nie zawsze jest różowo. W sumie dobrze, bo kolor różowy przyprawia mnie o mdłości od wczesnego dzieciństwa. 

Uwielbiam gotować - także takie wpisy też się pojawią. 

Nienawidzę sprzątać.

Kocham The Beatles. 

Nienawidzę błędów ortograficznych - choć sama czasem robię byki.

Bardzo lubię lumpy ;)

 

Co więcej:

Od tego roku zamieszkam w akademiku. Z Nim.

Od tego roku będę studiować dwa kierunki. 

Od tego roku zacznę się uczyć? Mam nadzieję, że to nie jest żart :D

Co mnie zatem wyróżnia z pośród tysięcy takich jak ja? Chyba to, że jestem niezdarna, nieporadna i popełniam mnóstwo błędów. A z błędów innych ponoć najlepiej się śmiać i wyciągać wnioski. No i jestem dziewczyną Programisty.